Siedem grzechów głównych w Social Media

Posted on Posted in Social Media

          Czasem można odnieść wrażenie, że niektóre z firm znalazły się w mediach społecznościowych przez przypadek. Druga możliwość to polecenie przełożonych, które należy wykonać – nie ważne jak, grunt żeby wykonać. Efekt oczywiście bardziej zniechęca lub w najlepszym wypadku wystawia firmę na pośmiewisko. O ile nie był to cel zamierzony to odwrócenie całej tej sytuacji może być kosztowne.

Poniżej siedem grzechów głównych popełnianych przez firmy, które najczęściej można zaobserwować w mediach społecznościowych.

Kolejne miejsce na reklamę

Przykre to ale prawdziwe. Część z firm traktuje swój profil jako kolejne miejsce na reklamę. Nie znajdziemy tam absolutnie nic ciekawego a jedynie wyświetlać będą nam się kolejne „najlepsze na rynku” lub „najtańsze” produkty. Jedna reklama jest wyświetlana zaraz pod drugą albo co gorsze używają tych samych grafik a zmieniają tylko tekst.

Facebookowy profil iCar Taxi Jaworzno jest doskonałym przykładem z naszego polskiego podwórka.

Brak planu

Kolejny ciężkim grzechem popełnianym na nas czyli odbiorcach jest chaos i brak planu. Pewnego razu ktoś postanowił założyć profil firmowy a potem poprosił wszystkich pracowników o wrzucanie swoich postów – oczywiście bez wcześniejszej akceptacji. Chaos i dezinformacja jest tak duża, że aż czasem wręcz śmieszna. No chyba, że akurat to był zaplanowany cel.

Niepełne informacje na stronie

Problem, z którym mamy do czynienia nie tylko w mediach społecznościowych ale w całym Internecie. Często zdarza się odnaleźć strony firmowe bez danych teleadresowych a jedyna forma komunikacji to „tajemniczy” formularz, który trzeba wypełnić wraz ze szczegółową metryczką, zawierającą absolutnie wszelkie możliwe pytania włącznie z informacją dotyczącą rozmiaru buta.

Nie inaczej ma się sprawa w mediach społecznościowych. Założone konto i w zasadzenie to by było na tyle – nie licząc nachalnej reklamy „najlepszego” na świecie produktu. Jednak jeżeli ktoś już się skusi na ten cudowny produkt to zostanie przekierowany do strony www z tajemniczym formularzem.

Wszelkie dodatkowe informacje typu adres lub telefon zostały na wszelki wypadek utajnione – jeszcze ktoś może zadzwonić i zadać niewygodne pytania. Przecież nikomu to niepotrzebne.

Brak interakcji

Z pozoru wszystko wydaje się być na profilu OK lecz biada temu, kto myśli, że jak zada pytanie to uzyska jakąkolwiek odpowiedź. Profil został założony nie po to aby dyskutować ale po to aby reklamować produkty. Co ciekawe, w przypadku dowolnego niepochlebnego wpisu reakcja jest niemalże natychmiastowa – wpis zostaje najczęściej usunięty.

Lubienie własnych postów

Czasem to wygląda wręcz komicznie, kiedy firma zamieszcza jakiś post aby zaraz po tym go samodzielnie polubić. Niestety – to widać a internauci należą do osób spostrzegawczych. Często jest to jedyne polubienie danego posta co jeszcze bardziej kłuje w oczy oraz buduje niezbyt pozytywny wizerunek firmy.

Tylko posty promowane

Krótka treść oraz krzykliwa grafika. To standardowy post promowany. Choć aby być do końca sprawiedliwym – trend ten powoli ulega zmianie. Gorzej to wygląda, jeśli każdy kolejny jest podobny do swojego poprzednika. Był plan i należy go twardo realizować. Tylko reklama, obojętnie w jakiej formie, bez żadnych dodatkowych treści w dłuższej perspektywie czasu przyniesie więcej szkody niż pożytku. Należy o tym pamiętać.

Brak sensownych treści

Czasem odnoszę wrażenie, że niektóre posty są wstawiane typowo na siłę. Ktoś kiedyś uzgodnił plan: na przykład w każdy poniedziałek o godzinie 8:00 ma się pojawiać nowy post na Facebook. Nieważne czy mamy coś interesującego do powiedzenia czy też nie. Ważne aby było cokolwiek.

 

Niestety nie mam dobrych wieści. Swoją przygodę w mediach społecznościowych czasami warto przemyśleć dwa razy. Jest to miejsce pełne sprzeczności. Należy mieć plan ale nie wolno się go twardo trzymać, trzeba się reklamować lecz niezbyt nachalnie. Krótko mówiąc umiar i zdrowy rozsądek, podparte solidna dawką wiedzy, o którą dziś naprawdę nie trudno to jedyna droga do sukcesu. Brak jednej złotej zasady, która zagwarantował by sukces można traktować jak przekleństwo lecz również jak zbawienie. Niestety obawiam się, że często należy działać metodą prób i błędów. Ważne aby tych drugich było jak najmniej – a na to akurat dostępne są już pewne wypracowane metody.

Najważniejsze jednak to być sobą czyli nie kreować sztucznego i napompowanego wizerunku lecz mówić i pisać jak jest – szczerość od zawsze była w cenie.

 

 

 

 

 

Kontakt: Agencja Reklamowa AP Reklama, Krosno, ul. Podwale 31.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *